Podział majątku a kredyt hipoteczny
Po rozwodzie należy dokonać podziału majątku dorobkowego – można tego dokonać w sądzie lub u notariusza.
Zasadą jest, że w przypadku podziału majątku wspólnego nie dochodzi do podziału długów.
Art. 43 §1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego określa, że oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. Jest to domniemanie prawne, które może zostać obalone w postępowaniu sądowym. Z chwilą ustania wspólności ustawowej (np. w wyniku rozwodu) wspólność ta - dotychczas bezudziałowa - uległa przekształceniu. Od tej chwili małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym, stanowiącym ich dorobek, niezależnie od tego, w jakim stopniu każdy z nich przyczynił się do jego powstania (Postanowienie Sądu najwyższego z dnia 24 października 1996 roku, sygn. akt II CKU 10/96).
Powszechnie aprobowany do tej pory był pogląd, że pasywów podział majątku dorobkowego nie obejmuje. Czyli nie dzieli się długów.
Zgodnie z tezami postanowienia SN z 5.12.1978 r.: „1. Przy zniesieniu współwłasności pomiędzy Skarbem Państwa a małżonkiem skazanego rozliczeniu podlega całość stosunków majątkowych według stanu na dzień ustania wspólności ustawowej, natomiast podziałowi podlega tylko stan czystej masy majątkowej w chwili dokonywania podziału. 2. Długów zaciągniętych przez oboje małżonków nie można rozliczać przy podziale wspólnego majątku, gdyż mimo takiego podziału dług nadal się utrzymuje. Przerzucenie długu na jednego tylko z małżonków godziłoby w prawa wierzycieli. 3. Jeśli dług zaciągnięty przez jednego z małżonków w czasie trwania wspólności ustawowej został zużyty na majątek wspólny i spłacony w okresie pomiędzy ustaniem wspólności a podziałem majątku wspólnego, to tak spłacona należność przestaje być długiem i przekształca się w roszczenie o zwrot nakładów na rzecz tego małżonka, który dokonał zapłaty. Roszczenie takie podlega rozliczeniu na podstawie art. 45 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego”.
Na podstawie uchwały Sadu Najwyższego z 13.2.1987 r.: „Pominięcie w postanowieniu o podziale majątku wspólnego małżonków wierzytelności z tytułu nakładów poczynionych z tego majątku – w czasie trwania wspólności majątkowej – na nieruchomość stanowiącą własność osoby trzeciej nie pozbawia żadnego z małżonków (byłych małżonków) możliwości dochodzenia połowy tej wierzytelności”. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu powyższej uchwały: „Orzeczenie o podziale majątku wspólnego nie rozstrzyga i rozstrzygać nie może stosunku spornego między osobą trzecią i uczestnikami postępowania działowego i osoba trzecia w żadnym wypadku nie może powoływać się na postanowienia art. 567, 618, 686 i 688 Kodeksu postępowania cywilnego”.
Zgodnie z tezą postanowienia Sądu Najwyższego z 9.9.1976 r.19: „Stosując odpowiednio art. 686 kodeksu postępowania cywilnego do postępowania o podział majątku wspólnego, sąd rozstrzyga w tym postanowieniu – i to ze skutkami wynikającymi z dyspozycji art. 618 § 3 w zw. z art. 688 i art. 567 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego– tylko o takich długach związanych z majątkiem wspólnym i ciążących w czasie trwania wspólności na obojgu małżonkach jako podmiotach wspólności majątkowej małżeńskiej, które zostały spłacone przez jednego z małżonków z własnych środków po ustaniu wspólności majątkowej, a przed dokonaniem podziału majątku wspólnego”.
Zadłużanie jednak może być uwzględnione przy wycenie wartości nieruchomości np. na podstawie orzeczenia najnowszej linii orzecznictwa Sądu Najwyższego np. orzeczenia z dnia 21 stycznia 2010r., oznaczonym sygnaturą I CSK 205/09, stwierdził, że obciążenie hipoteką (jak również innymi prawami rzeczowymi) należy uwzględniać jako elementy zmniejszające wartość nieruchomości.
W razie zmniejszenia dla celów podziału wartości dóbr wchodzących w skład majątku dorobkowego o związane z nimi zadłużenie, osoba, której przyznano je w naturze nie ma prawa żądać od byłego współmałżonka udziału w spłacie tych obciążeń.
W postępowaniu o podział majątku wspólnego małżonków, wartość domu określać można według cen uzyskiwanych w uczciwym obrocie (aktualna cena rynkowa); od tak ustalonej wartości odlicza się wtedy nie uiszczoną część kredytu przypadającą na koszt budowy/zakupu lokalu/nieruchomości należącego do majątku wspólnego. Czyli wartość domu minus kwota kredytu jaka pozostała jeszcze do spłaty.
Obliczenie zatem wartości podlegającej podziałowi nieruchomości, polegałoby na ustaleniu aktualnej wartości mieszkania/domu/działki na rynku, pomniejszonej o obciążenia kredytowe a następnie tak uzyskana wartość podlegała by równemu podziałowi pomiędzy byłych małżonków. W ten sposób można określić wysokość ewentualnych spłat przypadających dla określonego małżonka.
Potrzebujesz pomocy z tej tematyki zadaj pytanie